wtorek, 28 stycznia 2020

Auschwitz - Birkenau


„Praca czyni wolnym

Pociąg stanął. Tuliłam Marysię do siebie, miała dopiero 3 latka, była blada i chorowita. Jak stłoczone bydło pogoniono nas przed siebie. To nic, że człowiek w białym kitlu zaglądał mi w zęby jak krowie, podszczypywał i obmacywał moje ciało. To nic, że obcięli mój piękny warkocz, to nic, że dostałam numer wyryty atramentem na moim przedramieniu, to nic…

Potem wyrwali mi serce. Z mych ramion, małe i przerażone. Krzyczała tak, że drżała cała ziemia, a może to ja krzyczałam. Już nigdy nie miałam jej zobaczyć.......

Nic już nie znaczył wieczny głód, wieczny smród i przerażające zimno. Nadludzka praca odbierała mi siły i umysł. Tak bardzo chciałam odfrunąć z dymem wydobywającym się z pobliskich krematoriów. Patrzyłam jak setki dusz unosi się do nieba , myślałam tam będzie im lepiej i nawet im zazdrościłam.(…)”

To tylko fragment okrucieństwa i ogromu cierpień, które toczyło się wokół niewinnych ludzi, uwięzionych w Auschwitz – Birkenau. Fragment dramatu ludzkiego. Marian Turski był jednym z ocalałych, który przemawiał podczas obchodów 75. rocznicy wyzwolenia obozu. W swoim przemówieniu zwrócił się do "pokolenia swojej córki i wnuków". - Kiedy widzicie, że przeszłość jest naciągana do aktualnych potrzeb polityki. Nie bądźcie obojętni, kiedy jakakolwiek mniejszość jest dyskryminowana. (...) Nie bądźcie obojętni kiedy jakakolwiek władza narusza prawa już istniejące. Nie bądźcie obojętni, bo nawet się nie obejrzycie, jak na was, na waszych potomków "jakiś Auschwitz" nagle spadnie z nieba - mówił Turski w swoim przemówieniu.

Uczulajcie przyszłe pokolenia w stosunku do ludzi i jednostek, które gardzą innym człowiekiem, które mają się za lepsze, uważajcie na ignorantów i dyktatorów, bo od takich zaczyna się ludzka tragedia.


czwartek, 9 stycznia 2020

Nominacja

Dla mnie to zaszczyt i zaskoczenie. Choć przyznaje szczerze, że w dniu, w którym się o tym dowiedziałam czułam złość, czasem i mi się zdarzają takie uczucia. Szczerze mówiąc nie lubię brać udziału w rankingu tzw. "wyścigów szczurów". Dzień minął, a ja rozesłałam pewnie każdemu to na Messengera, a co z tą zachętą do głosowania zrobicie to każdy niech zdecyduje sam. Ja serdecznie dziękuję za przecudowne komentarze, dodają skrzydeł i uśmiechu. :*

poniedziałek, 18 listopada 2019

ŚWIATOWY DZIEŃ UBOGICH LISTOPAD 2019

17 listopada 2019 roku to Światowy Dzień Ubogich

    Biedni nie są numerami, dzięki którym możemy pochwalić się działaniami i projektami. Biedni to osoby, którym należy wyjść na spotkanie. To samotni młodzi i starsi ludzie, których trzeba zaprosić do domu, aby podzielić się posiłkiem. To kobiety, mężczyźni i dzieci, którzy czekają na przyjacielskie słowo. Biedni zbawiają nas, ponieważ pozwalają nam spotkać oblicze Chrystusa” – zachęca papież Franciszek w przesłaniu na III Światowy Dzień Ubogich.


    W tym dniu, w którym ubodzy powinni być dostrzeżeni, gdyż to ich”święto”, staram się coś zrobić dla nich sama od siebie. Dzięki mojej ukochanej, zaprzyjaźnionej rodzince mogłam sobie pozwolić na calutki duży garnek bigosu właśnie dla nich - ubogich nie tylko ciałem, fizyczną stroną ich egzystencji, ale i duchem (podupadłych, zagubionych). Muszę powiedzieć, przy okazji tego dnia, że Bóg jest jednak przewspaniały, zmienia ludzi, ich postępowanie i zachowanie niesamowicie. Byłam w Światowy Dzień Ubogiego najbardziej radosną osobą, gdyż doświadczyłam samego dobra, pozytywnego rozczarowania. Zatem karmmy się dobrem oraz miłosierdziem. Poniżej również zdjęcia ze wcześniejszego spotkania organizowanego dla bezdomnych.








 


czwartek, 7 listopada 2019

Warsztaty Międzynarodowe w Warszawie

Dla mnie to przygoda, wyróżnienie, a jednocześnie ogromna ciekawość co też na mnie czeka. Oczywiście są i obawy, czy ja to właściwa osoba w stolicy, w gmachu Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi? No cóż, jeśli nie pojadę to się nie przekonam, chociażby tylko posłuchać, bo nie jestem pewna czy będę miała co dyskutować. W każdym bądź razie jestem bardzo podekscytowana całym tym nadchodzącym wyjazdem.  Instytut Rozwoju Wsi i Rolnictwa Polskiej Akademii Nauk we współpracy z Fundacją Wspomagania Wsi zorganizował konkurs "Moja SMART wieś". Mimo, że nie zostałam laureatką Konkursu, Kapituła Konkursu doceniając wkład oraz zaprezentowaną inicjatywę smart zaprasza na "Międzynarodowe warsztaty na temat Inteligentnych Wsi/Smart Villages (SV). Inteligentne Wsie jako skuteczny sposób na kluczowe wyzwania obszarów wiejskich", które odbędą się w dniach 21-22 października 2019 r. w siedzibie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi w Warszawie. Wyjazd poniedziałek rano.



    Instytut Rozwoju Wsi i Rolnictwa Polskiej Akademii Nauk we współpracy z Fundacją Wspomagania Wsi zorganizował konkurs "Moja SMART wieś". Mimo, że nie zostałam laureatką, Kapituła Konkursu zaprosiła mnie na "Międzynarodowe warsztaty na temat Inteligentnych Wsi/Smart Villages (SV). Inteligentne Wsie jako skuteczny sposób na kluczowe wyzwania obszarów wiejskich", które odbyły się w dniach 21-22 października 2019r. w siedzibie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi w Warszawie.

Pierwszego dnia podczas mojego pobytu w Stolicy w gmachu Ministerstwa, po uroczystym ogłoszeniu wyników i wręczeniu nagród dla laureatów konkursu, mieliśmy okazję wysłuchania prezentacji osób nagrodzonych. Przeplatane one były wystąpieniami przedstawicieli innych 11 krajów Unii Europejskiej, obecnych na konferencji.

Najciekawsze prezentacje biorące udział w konkursie umieszczone zostaną na stronie Krajowej Sieci Obszarów Wiejskich: http://ksow.pl/ Zachęcam do odwiedzenia, gdyż realizowane projekty były niezwykle interesujące, także warto się z nimi zapoznać.

Smart Villages – to innowacja, wykorzystująca silne strony na poprawę życia wiejskiego. Są to tradycyjne i nowe sieci oraz usługi wzmocnione za pomocą technologii cyfrowych, telekomunikacyjnych, innowacji i lepszego wykorzystania wiedzy, z korzyścią dla mieszkańców i przedsiębiorstw. Technologie cyfrowe i innowacje mogą wspierać jakość życia, rozwój usług publicznych dla obywateli, lepsze wykorzystanie zasobów, mniejszy wpływ na społeczeństwo, środowisko naturalne i nowe możliwości dla wiejskich łańcuchów wartości pod względem produktów i ulepszonych procesów. Chodzi o wykorzystanie istniejących i powstających technologii oraz innowacji społecznych, aby wnieść wartość dodaną.

Drugiego dnia odbyły się międzynarodowe warsztaty organizowane przez Centrum Doradztwa Rolniczego w Brwinowie Oddział w Warszawie. Obecny minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski zapewnił, że dla obecnego rządu rozwój  obszarów wiejskich jest zadaniem priorytetowym. Minister podkreślił: „Mam nadzieję, że nastąpi rzeczywiste uproszczenie, bo jak dotąd biurokracja niepotrzebnie komplikuje procedury”
Uczestnicy zostali podzieleni na trzy grupy tematyczno – dyskusyjne, podczas których szukano odpowiedzi na pytania:
·         jak obszary wiejskie mają się rozwijać?
·         jak poprawiać wieś, poprzez szukanie pomysłów, aby ludzie, którzy zdecydują się mieszkać na wsi czuli się w niej dobrze, czerpali inspirację oraz poczucie spełnienia.
Wypracowane pomysły nie mogą zakłócać warunków konkurencji  zaznaczył minister i zwrócił uwagę, że nie może być jednego pomysłu dla wszystkich, bo wieś jest skomplikowanym, bardzo zróżnicowanym organizmem.
Ja zapisałam się do grupy dyskutującej na temat: „SV W ROZWIĄZYWANIU PROBLEMÓW EDUKACJI, WYKLUCZENIA OSÓB STARSZYCH I ZDROWIA NA OBSZARACH WIEJSKICH”. Liderem tej grupy był Dyrektor Centrum Doradztwa Rolniczego w Brwinowie (Oddział w Warszawie), Paweł Krzeczunowicz. Udział w warsztatach był dla mnie niezwykle cennym i inspirującym doświadczeniem. Moje uczestnictwo z założenia miało się opierać jedynie na robieniu notatek i przysłuchiwaniu się. Jednak jako osoba, która ma bezpośrednią styczność z poruszanymi problemami współczesnej wsi zabierałam również głos w dyskusjach. Przedstawiłam swoje sugestie, pomysły, oraz rozwiązania, które już funkcjonują w naszej gminie jako wyjście naprzeciw problemom w zakresie poruszanych tematów. Jak zaznaczył Minister: „Pomysłu dla konkretnej miejscowości nie wypracujemy odgórnie. To musi odbywać się przy udziale danej społeczności – powiedział minister. Dlatego nie mniej jestem zadowolona z tego, że mogłam uczestniczyć w tym wydarzeniu, jako głos społeczności.
PROBLEMY, Z KTÓRYMI BORYKAJĄ SIĘ OSOBY STARSZE oraz prezentacja wniosków będących wynikiem półtoragodzinnej dyskusji, przedstawione zostaną podczas listopadowego Kongresu w Hiszpanii.
Warsztaty w Polsce miały na celu stworzenie możliwości wymiany informacji o inicjatywach i społecznościach działających zgodnie z ideą Smart Villages w szczególności w Europie Środkowej. Celem warsztatów było omówienie, w jaki sposób te doświadczenia można przenieść do naszego kraju oraz zwiększyć znaczenie tej idei w nowej perspektywie finansowej

czwartek, 19 września 2019

SPOTKANIE POETYCKO-CHARYTATYWNE - CZYLI II SPOTKANIE POETYCKIE +RELACJA



"W czwartek 26 września o godzinie 17.00 w Ośrodku Kultury w Połomii przy ulicy Szkolnej 17 odbędzie się spotkanie poetyckie, o charakterze charytatywnym. Uczestnicy będą mogli wesprzeć Mikołaja Steuera. Chłopiec, który ucierpiał w poważnym wypadku samochodowym mieszka w Połomi. Przed nim wielomiesięczna rehabilitacja. P
odczas spotkania z poetami przeprowadzona będzie licytacja dzieł przekazanych przez utalentowanych artystów. Cały dochód ze sprzedaży zostanie przekazany na rzecz Fundacji „Pomóc Więcej”, której podopiecznym jest Mikołaj.
Serdecznie zapraszamy."


Taka treść informacji o najbliższym wydarzeniu ukazała się na stronach internetowych naszej gminy, GOKiRU, Przedszkola, Gminnej Biblioteki oraz dziennikach elektronicznych, Plakaty rozwieszone, zaproszenia rozesłane.... co mogę więcej, aby było nas jak najwięcej? Myślę, że rozpowszechniam jak mogę....a kto będzie chciał przyjść, pomóc Mikołajowi ten przyjdzie.....
Chciałam coś od siebie dodać w związku z tym wydarzeniem.
Otóż - Kochani, nie ukrywam, że bardzo liczę na waszą obecność, bardzo wiele pracy, czasu poświęciłam, aby zorganizować i ogarnąć to wszystko - oczywiście we współpracy z niezastąpionym GOKiREM. Pod spodem dwa małe kolarze z kilkoma obrazami. Pokażmy że w jedności siła, a razem możemy więcej. Serdecznie zapraszam, będzie nastrojowo, coś na ząb i gitara w tle. Już się nie mogę doczekać. 
Jak widać propozycji jest dosyć sporo, a to tylko mała dawka tego co mamy. Znajdzie się coś do pokoju dziecięcego, do salonu, do starszych i młodszych. Gusta są różne, ale co mogę powiedzieć - to na pewno warto przyjść, chociażby tylko z ciekawości.
Obrazy, które zobaczycie podarowali różni ludzie, od dzieci, po uczniów szkół plastycznych, studentów, zawodowych plastyków, pasjonujących się szkicem, malunkiem, a nawet obrazy otrzymaliśmy od utalentowanych babć. W sumie można powiedzieć, że z różnych części naszego kraju.
Jeszcze raz zapraszam i czekamy na WAS 26 września o 17:00 W GOKiR Połomia!



RELACJA!!!



26 września w Ośrodku Kultury w Połomii odbyło się spotkanie poetyckie o charakterze charytatywnym. Hasłem przewodnim było: „Poezja inspirowana obrazem”. Publiczność mogła usłyszeć odpowiedzi na pytanie: „Jak szkic/malarstwo pobudza twórcze konstruowanie tekstów?”

Gościliśmy trzech poetów: Andrzeja Ślakowksiego, Brygidę Simka, oraz Jerzego Żocha. Prezentowane utwory poetyckie umilała akompaniamentem gitary pani Jadwiga Trzaskalik. Poeci prezentowali swoje wiersze w trzech blokach tematycznych. Wiara (Św. Jan Paweł II, Jezus Chrystus ukrzyżowany), Istota ludzka (Kobieta, Mężczyzna, Dziecko, Rodzina), Luźne tematy (Anioł, Serce jako organ, Kwiaty, Pejzaże). Do każdego z wyżej wymienionych bloków były prezentowane różne propozycje obrazów na sztalugach, mieszczące się w danej grupie tematycznej. Nie brakowało wierszy poważnych, sentymentalnych, erotyków, jak i humorystycznych. Była również dawka jakże trudnego języka dziecięcego, oczywiście z tłumaczeniem na naszą mowę dorosłych J

Po zakończonych doznaniach poetyckich, publiczność miała możliwość zakupienia wystawionych dzieł, utalentowanych artystów. Osoby, których obrazy, można było nabyć podczas wieczoru z poezją, odzwierciedlają się hojnością, bezinteresowności i wrażliwością na los potrzebujących, za co z całego serca pragnę im podziękować.

Cały dochód ze sprzedaży wystawionych dzieł, zostanie przekazany na rzecz Fundacji „Pomóc Więcej”, którego podopiecznym jest mały mieszkaniec naszej gminy – Mikołaj Steuer. Chłopiec mieszka wraz z rodzicami i młodszym bratem w Połomii.

16 sierpnia 2018 doszło do tragedii. Samochód, w którym siedział Mikołaj zaczął płonąć. Z pożaru został uratowany przez tatę. Chłopiec został poparzony w 50 %. Mikołaj spędził 3,5 miesiąca na OIOM-ie. W szpitalu w sumie spędził cztery miesiące. 127 długich dni, w tym ok 128 godzin na stołach operacyjnych. Szereg poważnych operacji i zabiegów ratujących jego życie. 21. grudnia 2018r Mikołaj opuścił szpital, a sami lekarze twierdzą, że to cud. Przed Mikołajem jeszcze bardzo trudna i długa droga powrotu do zdrowia. Czeka go m.in. operacja rekonstrukcji przewodu pokarmowego. Żmudna i kosztowna rehabilitacja każdego dnia.

Niewątpliwie na Sali znaleźni się miłośnicy poezji, głodni twórczych doznań poetyckich. A jednocześnie osoby o dobrych sercach. Jestem wdzięczna właśnie tym, którzy znaleźli czas i nie zapomnieli o tym, nie tylko dla mnie ważnym wydarzeniu. Wydarzeniu, któremu organizowaniu poświęciłam wiele czasu, emocji, i zaangażowania. Oprócz publiczności z naszej gminy, gościliśmy również wiele osób spoza naszych gminnych granic. Co ważne zawitał do nas również i sam Mikołaj z rodzicami i dziadkiem.

Dzięki wam – uczestnikom, człowiek posiada energię i nabiera chęci do dalszego działania. Jestem przekonana, zatem że warto takie akcje organizować. Mam nadzieję, że więcej mieszkańców naszej gminy w przyszłości również pomoże, bądź podejmie inicjatywy charytatywne. Pamiętajmy w jedności siła. Solidaryzujmy się, przede wszystkim, jeśli chodzi o jednego z nas.

         



wtorek, 20 sierpnia 2019

WIARA


Wiary nie da się nauczyć, nie sposób jej wyczytać z książek czy też zrozumieć, oglądając filmy  na YouTubie. Wiara jest aktem, poprzez który powierzamy się Bogu, jest także posłuszeństwem, które daje nam nadzieję. Ona jest darem, który się otrzymuje na kolanach, o który trzeba się modlić i zabiegać. Bez modlitwy osobistej nic nie osiągniemy. Dzisiaj zaś mamy do czynienia z poważnym kryzysem samej wiary w naszych rodzinach, jak również potężnym kryzysem samego kapłaństwa w świecie. W rozmowie z pewną osobą na temat powołań kapłańskich, a raczej o bardzo małej ilości wstępujących do seminariów doznałam prawdziwego szoku. Usłyszałam zarzut co mnie to obchodzi, dlaczego ja w ogóle poruszam takie tematy, przejmuje się…. Takie stwierdzenia totalnie mnie zdruzgotały, czy tylko ja jestem dziwolągiem i to tylko ja tak odbieram. Gdy zabraknie kapłanów, zaniknie Kościół i świętość odprawianej Mszy Świętej. Dlatego módlmy się codziennie o powołania kapłańskie.

Chcemy mieć Boga, który będzie nam pomagał, jednocześnie Boga, który niczego od nas nie będzie wymagał. Zdaniem wielu Bóg ma nam służyć, dawać, błogosławić, ale niczego nie może od nas żądać. To ma być miłość niewymagająca. Każdy z nas doświadcza upadku, spowodowanego grzechem. Jednak w obecnych czasach coraz częściej ludzie uznają, że nie popełniają grzechów, albo tłumaczą się obyczajami współczesnego świata.



środa, 14 sierpnia 2019

DRZEWO MIŁOŚCI


„Było raz stare majestatyczne drzewo, którego gałęzie rozpościerały się ku niebu. Gdy kwitło motyle rozmaitych kształtów, barw i rozmiarów przylatywały i tańczyły wokół niego. Gdy rodziło owoce przylatywały do niego ptaki z dalekich krajów. Jego gałęzie były, jak ramiona wyciągnięte na wietrze. Całe wyglądało tak cudnie, tajemniczo i pięknie. Codziennie mały chłopiec przychodził bawić się pod nim i drzewo zakochało się w małym chłopcu. Wielkie drzewo nie uważało się za wielkie – tylko ludzie mieli o nim takie wyobrażenie. Dla miłości nie ma dużego, małego, nikt nie jest mały, obejmuje wszystkich.

A więc w drzewie obudziła się miłość do chłopca, który bawił się blisko niego. Jego gałęzie były wysoko, ale ono je zgięło, by mógł się bawić, by mógł zrywać kwiaty i zbierać owoce. Miłość zawsze była gotowa się zgiąć. Przychodziło swawolne dziecko, a drzewo zginało gałęzie. Gdy dziecko zrywało kwiaty drzewo się cieszyło, że może coś dać.

Chłopiec rósł, czasem spał w zagłębieniu drzewa, czasem jadł owoce, czasem nosił koronę z kwiatów i zachowywał się jak mały król. Wspinał się na drzewo, huśtał się na jego gałęziach.

Z upływem czasu na chłopca spadł nadmiar obowiązków, pojawiły się ambicje. Zdawał egzaminy, rywalizował z przyjaciółmi, więc nie przychodził regularnie. A drzewo czekało cierpliwie. Przyzywało go całą duszą: „przyjdź do mnie, czekam na Ciebie”. Było smutne, gdy chłopiec nie przychodził. Drzewo było smutne, bo nie mogło dać mu wszystkiego. Chłopiec przychodził coraz rzadziej. Był ambitny i pochłonięty swoimi sprawami. Dlaczego miałby odwiedzać drzewo?

Pewnego dnia, gdy przechodził obok niego, drzewo zawołało: „Czekam na Ciebie każdego dnia”. Ten głos unosił się w powietrzu. Chłopiec zapytał: „Co masz takiego? Nic nie możesz mi dać. Ja chcę pieniędzy, a Ty nic nie masz. Nie zamierzam tracić z Tobą czasu”. „Nie mam pieniędzy. Nie znam pieniędzy. Kwitną na mnie kwiaty, tańczę na wietrze, śpiewam pieśń i daję kojący cień. Mogę Ci dać wszystko co mam. Zerwij wszystkie moje owoce i sprzedaj je.” Chłopiec rozpromienił się i zerwał wszystkie owoce, nawet te niedojrzałe. Działał tak gwałtownie, że liście opadły i odszedł nawet się nie oglądając. A drzewo było szczęśliwe, że mogło coś dać…. Szczęśliwe połamane drzewo.

Chłopiec nie wracał, a drzewo smutne tęskniło. Po wielu latach jako dorosły mężczyzna przechodził tamtędy, a drzewo powiedziało:

·         chodź do mnie i obejmij mnie,

·         skończ wreszcie z tym nonsensem i przestań gadać na próżno. Ja chcę zbudować dom,

·         dom? Ja nie znam domu, ale możesz obciąć moje gałęzie. Wtedy będziesz mógł zbudować dom.

Nie zwlekając mężczyzna przyniósł siekierę i odrąbał wszystko. Nie raczył nawet podziękować. I zbudował swój dom. Mijały lata. Pień czekał. Nikt go nie odwiedzał. Chciał przywołać chłopca, ale nie miał gałęzi ani głosu. Wiatry wiały, a on nie mógł wydać głosu, ale w duszy rozbrzmiewał głos „przyjdź”.

Upłynęło wiele czasu, mężczyzna stał się starcem. Przechodził kiedyś obok i stanął przy pniu. Pień zapytał:

·         co jeszcze mogę dla Ciebie zrobić?

·         nic nie możesz zrobić. Potrzebuję łodzi, by popłynąć do ciepłych krajów.

Drzewo radośnie odrzekło:

·         zetnij mój pień i zrób łódź.

Mężczyzna przyniósł piłę, ściął pień i odpłynął. Teraz drzewo to tylko korzenie… nic już nie ma. Pewnej nocy odpoczywałam koło tego miejsca, usłyszałam:

·         mój przyjaciel jeszcze nie wrócił i bardzo się martwię, czy nie utonął, czy nie zaginął. Gdybym jeszcze mógł mu coś dać, wtedy mógłbym umrzeć szczęśliwie. ”

Na podstawie opowiadania Shel Silverstin

P
rzedstawione w powyższym opowiadaniu drzewo – uczy miłości, hojności i poświęcenia. Mówi o prostocie i umiejętności bezinteresownego dawania. Woła, abyśmy w tej naszej rzeczywistości XXI wieku w naszych sercach i umysłach, zrodzili te, jakże piękne i potrzebne wartości.

Hojność – czyli szczere obdarowywanie innych – niech zagości w naszych postawach, w naszych uczynkach względem kolegów i koleżanek. Niech burzy nasz wrodzony egoizm i w ostateczności odsłania dobro i mądrość. Wy – najmłodsi również możecie swoim zachowaniem być hojni względem bliźniego, chociażby poprzez uśmiech, miłe przywitanie, chęć rozmowy, podzielenia się wiadomością która sprawia radość, poprzez gesty świadczące o tym że jesteś dobra/y.

Każdy, nawet dziecko ma swoje problemy. Stajemy wobec lęków, żalów, niezliczonych potrzeb. Drzewo, na każdym etapie swojego życia, bez względu na wiek chłopca pragnęło, aby Ten, którego pokochało usiadł w jego cieniu i objął go. Może to jest właśnie ten ukryty klucz do szczęścia. Usiądź, odpręż i wycisz się. Nie wstawaj, dopóki nie weźmiesz głębokiego oddechu i nie nabierzesz dystansu. Ciesz się naturą, która Cię otacza. Ci najmłodsi niech spróbują z mamusią takiego treningu na lepsze samopoczucie.

Drzewo cały czas było, trwało. Staraj się być pomocna/y dla osoby, która Cię potrzebuje. Wbrew pozorom najlepszą rzeczą, jaką możemy dać osobie, która przeżywa trudne, i bolesne chwile to nie szereg udzielanych przez nas rad, ale nasza obecność obok niej, w cichy, lecz fizyczny sposób.

NIEFORMALNA GRUPA KOLIBEREK - AKTYWNI SPOŁECZNIE

WSPOMNIENIA-TAK MI TĘSKNO DO CIEBIE MARYJO....