niedziela, 17 maja 2020

Wspomnienia

Wszyscy mi mówią, że teraz to mam dużo czasu..... wydawałoby się, że można by się ponudzić. Jednak dla mnie doba wciąż jest za krótka. Głowa pełna pomysłów, niestety większość z nich nigdy nie zostanie zrealizowana. 
Dziś mnie wzięło na wspomnienia. Niestety śpiewanie nie wychodziło mi nigdy na 6, ale posłuchajcie...............może i w Was obudzą się miłe, beztroskie wspomnienia...


piątek, 15 maja 2020

Wiosna

Witam Was serdecznie 

Wiosna za oknem. Uwielbiam tą porę roku. Gdyż mimo tego, w jakiej jesteśmy sytuacji - natura budzi się do życia, zachwyca ekspresją barw, świergotem ptaków.... Po prostu aż chce się żyć, rozpocząć swą walkę znów na nowo.... 
Nagrałam tutaj swój wiersz, właśnie o Wiośnie. 




Nigdy o to nie prosiłam, dla tych najbardziej wytrwałych, którzy doszli do tego, co teraz czytają, wysłuchali mojej paplaniny....:) Proszę o pozostawienie komentarza odnośnie swych różnorakich odczuć...….emocji...….przemyśleń....

sobota, 9 maja 2020

Koronawirus

Muszę się do czegoś przyznać, gdyż mam problem, czy aby dobrze interpretuje zamysły Najwyższego. Otóż, od jakiegoś czasu uświadomiłam sobie, że Bóg powołuje każdego do Wielkich Czynów, ja odczuwam to względem siebie bardzo wyraźnie. Mam wrażenie, że mogę wiele dobrego zrobić, pomagając innym w rozmowie, wysłuchaniu, zainteresowaniu problemem danej osoby, po prostu w potrzebie, zachęcając również innych do pomocy. Staram się przy tym zachowywać skromność i pokorę. Nie mam ochoty i zamiaru pokazywać, afiszować się z tą swoją działalnością poprzez wywyższanie czy wychwalanie. Jednak w związku z powyższym odczuwam ogromne działanie szatana, poprzez pokusy, uderzające w moje słabości. Nieraz też słyszę, żebym przestała zajmować się problemami innych, bo to nie moja sprawa :( Ech mam wiele przykrości z tego też powodu. Stąd dylemat, czy powinnam odpuścić? 

Odpowiedź na moje wątpliwości znajduję, jak zawsze w Piśmie Swiętym, posłuchajcie Corpus Paulinum do Rzymian (List św. Pawła do Rzymian 15;1-4):
"(…) Zatem my, utwierdzeni w wierze, mamy obowiązek wspierać słabych w ich zmaganiach, nie zaś myśleć tylko o sobie. Każdy powinien dbać o dobro innych i wzmacniać ich duchowo. Przecież i Chrystus nie dbał tylko o siebie. Czytamy bowiem:
„Zniewagi tych,
którzy Ciebie znieważają,
spadły również na Mnie”.

Ostatnio wspomniałam książkę pt.  „Lalka”, "(…) w której Wokulski ze swoją Izabelą poszli na spacer do ruin zamku. Spotkany mężczyzna opowiedział im legendę związaną z tamtym miejscem. Podobno pod ruinami zamku spała królewna, która miała wbitą w głowę szpilkę. Dookoła niej znajdowały się niezliczone skarby i – żeby nie było zbyt prosto – rozmaite diabły, na które nie wolno było spojrzeć, jeśli trafiło się już do tej Sali. W końcu pojawił się pewien chłopak ze wsi, który zdecydował się pójść do owej komnaty. Potwory oczywiście chciały go tam zjeść. Okaleczyć, zabić, ale on na nie ani nie spojrzał. Szedł prosto do królewny. Zobaczył ją leżącą, ze szpilką wbitą w głowę, więc zaczął tę szpilkę powoli wyciągać. W tym czasie potwory ciągle go atakowały. Królewna nagle przemówiła: ‘dlaczego mi to robisz? To mnie tak strasznie boli”. Słysząc to, chłopak przestał, a potwory rzuciły się na niego.


Zastanówcie się na podstawie tego fragmentu powyżej, jak on się ma w odniesieniu do Ciebie. Czy czynicie dobro, wyznajecie głośno wiarę? Jak wasza postawa wygląda, gdy tylko sceneria się zmienia? Czy aby nie wycofujecie się, żeby tylko nie zostać wyśmianym? W końcu modlić należy się w Kościele, np. na imprezie rodzinnej nie przystoi mówić o Bogu. Tym razem Dobra Nowina św. Mateusza (Ewangelia Mateuszowa 10; 32-34) mówi:
"(…) Do każdego, kto przyzna się do mnie przed ludźmi, przyznam się i ja przed moim Ojcem, który jest w niebie; 33 a każdego, kto mnie się wyprze przed ludźmi, wyprę się i ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. (…)"
 Nie trzeba tego komentować.

niedziela, 8 marca 2020

CAŁA JA


Przyczyną choroby Parkinsona jest obumieranie komórek nerwowych znajdujących się w części mózgu zwanej istotą czarną. Neurony te w prawidłowych warunkach wydzielają dopaminę, przekaźnik chemiczny odpowiedzialny za transmisję sygnałów pomiędzy istotą czarną, a ciałem prążkowanym w kresomózgowiu. Impulsy nerwowe przekazywane z istoty czarnej są odpowiedzialne za zależną od naszej woli pracę mięśni i koordynację ruchową.

To właśnie w 2012 roku w Szpitalu Klinicznych na Ligocie w karcie wypisowej przypięte zostało mi schorzenie: Zespół Parkinsonowski. Niby powinnam poczuć ulgę – gdyż nie muszę szukać dalej, co się ze mną dzieje….przecież znalazłam. Ale to tylko pozory, gdyż z biegiem lat narastał we mnie bunt i powątpiewanie, czy to aby ta choroba, czy to trafnie postawiona diagnoza?

Póki tabletki działają wszystko jest jak należy. Najgorsze są jednak dni, w czasie których nie potrafię podnieść nogi, aby zrobić zwykły wydawałoby się krok, czy nawet wypowiedzieć zrozumiale słowo, przy nadmiernym ślinotoku, i problemach oddechowych. Najdrobniejsza i najprostsza czynność są dla mnie nieosiągalne.

Każdy choć trochę mnie zna, to wie, że dążę do pokonywania swoich barier, tego co mnie ogranicza.  Mimo tych trudnych dni to COŚ WIELKIEGO we mnie ciągle trwa.

piątek, 21 lutego 2020

PRELEKCJE Z NEUROLOGIEM I NEUROLOGOPEDĄ


18 lutego 2020 roku dzięki uprzejmości dyrektora Rafała Jabłońskiego miałam możliwość  współorganizowania prelekcji z fachowcami w danej dziedzinie. W ramach Klubu Seniora w Gminnym Ośrodku Kultury i Rekreacji w Mszanie odbyło się spotkanie z neurologiem i neurologopedą. Poruszany był ważny temat – temat choroby Alzheimera. Skutki tej choroby – postępująca niepełnosprawność intelektualna i ruchowa są wynikiem nieodwracalnych zmian w układzie nerwowym. Spotkanie podzielone zostało na dwie części z przerwą na poczęstunek..
W pierwszej części dowiedzieliśmy się, na jakie symptomy należy zwrócić szczególną uwagę od strony życia codziennego. Co może wzbudzić nasze podejrzenia jeśli chodzi o początki choroby i co powoduje jej proces. Został przedstawiony przebieg choroby od strony merytorycznej. Odpowiedzi na te i wiele innych pytań udzieliła nam:
pani dr n. med. Joannę Siuda. To specjalista neurologii, ale również:
Adiunkt habilitowany Katedry i Kliniki Neurologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, pracownik naukowo-dydaktyczny Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, wykładowca Uniwersytetu Śląskiego, lekarz w Oddziale Neurologii i Pododdziale Jednodniowej Diagnostyki w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym im. prof. K. Gibińskiego w Katowicach Ligocie. Pani Docent zajmuje się diagnostyką i leczeniem następujących zaburzeń neurologicznych:
         zaburzenia ruchowe, zaburzenia pamięci, stwardnienie rozsiane, choroby naczyniowe mózgu, zespoły bólowe kręgosłupa, choroby nerwów obwodowych
oraz mgr Tatiana Lewicka
specjalista neurologopeda – od wielu lat zajmuje się problematyką schorzeń układu nerwowego oraz konsekwencjami jego uszkodzenia. Jest autorką publikacji i wielu szkoleń z tego zakresu. Główny kierunek jej zainteresowań obejmuje zaburzenia połykania oraz leczenie żywieniowe. Zawodowo jest związana z Uniwersyteckim Centrum Medycznym im. prof. K.Gibińskiego SUM w Katowicach. Jest wykładowcą uczelni wyższych w Katowicach, Krakowie i Rzeszowie.

W drugiej części naszego spotkania pani docent Siuda od strony powiedzmy technicznej przedstawiła diagnostykę, czyli droga od POZ do Specjalisty. Była również mowa o metodach leczenia i sposobach zapobiegania chorobie. Natomiast mgr Lewicka opowiadała o grupach wsparcia, które niewątpliwie są bardzo potrzebne opiekunom osób z diagnozowaną chorobą. Zajmowanie się chorym nie należy do najłatwiejszych, wymaga od opiekuna mnóstwa cierpliwości, pokory, spokoju oraz zrozumienia.
Serdecznie dziękuję wszystkim uczestnikom prelekcji.





wtorek, 28 stycznia 2020

Auschwitz - Birkenau


„Praca czyni wolnym

Pociąg stanął. Tuliłam Marysię do siebie, miała dopiero 3 latka, była blada i chorowita. Jak stłoczone bydło pogoniono nas przed siebie. To nic, że człowiek w białym kitlu zaglądał mi w zęby jak krowie, podszczypywał i obmacywał moje ciało. To nic, że obcięli mój piękny warkocz, to nic, że dostałam numer wyryty atramentem na moim przedramieniu, to nic…

Potem wyrwali mi serce. Z mych ramion, małe i przerażone. Krzyczała tak, że drżała cała ziemia, a może to ja krzyczałam. Już nigdy nie miałam jej zobaczyć.......

Nic już nie znaczył wieczny głód, wieczny smród i przerażające zimno. Nadludzka praca odbierała mi siły i umysł. Tak bardzo chciałam odfrunąć z dymem wydobywającym się z pobliskich krematoriów. Patrzyłam jak setki dusz unosi się do nieba , myślałam tam będzie im lepiej i nawet im zazdrościłam.(…)”

To tylko fragment okrucieństwa i ogromu cierpień, które toczyło się wokół niewinnych ludzi, uwięzionych w Auschwitz – Birkenau. Fragment dramatu ludzkiego. Marian Turski był jednym z ocalałych, który przemawiał podczas obchodów 75. rocznicy wyzwolenia obozu. W swoim przemówieniu zwrócił się do "pokolenia swojej córki i wnuków". - Kiedy widzicie, że przeszłość jest naciągana do aktualnych potrzeb polityki. Nie bądźcie obojętni, kiedy jakakolwiek mniejszość jest dyskryminowana. (...) Nie bądźcie obojętni kiedy jakakolwiek władza narusza prawa już istniejące. Nie bądźcie obojętni, bo nawet się nie obejrzycie, jak na was, na waszych potomków "jakiś Auschwitz" nagle spadnie z nieba - mówił Turski w swoim przemówieniu.

Uczulajcie przyszłe pokolenia w stosunku do ludzi i jednostek, które gardzą innym człowiekiem, które mają się za lepsze, uważajcie na ignorantów i dyktatorów, bo od takich zaczyna się ludzka tragedia.


czwartek, 9 stycznia 2020

Nominacja

Dla mnie to zaszczyt i zaskoczenie. Choć przyznaje szczerze, że w dniu, w którym się o tym dowiedziałam czułam złość, czasem i mi się zdarzają takie uczucia. Szczerze mówiąc nie lubię brać udziału w rankingu tzw. "wyścigów szczurów". Dzień minął, a ja rozesłałam pewnie każdemu to na Messengera, a co z tą zachętą do głosowania zrobicie to każdy niech zdecyduje sam. Ja serdecznie dziękuję za przecudowne komentarze, dodają skrzydeł i uśmiechu. :*

NIEFORMALNA GRUPA KOLIBEREK - AKTYWNI SPOŁECZNIE

WSPOMNIENIA-TAK MI TĘSKNO DO CIEBIE MARYJO....